Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
jog
kroczę przez pustkowia
Dołączył: 09 Sty 2009
Posty: 220
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Veljika Poljska Płeć:
|
Wysłany: 29 Sty 2009 20:25:47 Temat postu: tool |
|
dla mnie sprawa z tool wygląda tak: chyba bóg sam we własnej osobie pisze im muzykę i teksty, bo inaczej nie mogę wyjaśnić ani zrozumieć tego co się dzieje od 3 albumów . jeśli chodzi o technikę to chyba nawet za bardzo nie mam ich z kim porównać... eh każda najdrobniejsza część ich muzyki jest idealna. i zaskakują mnie wciąż piosenki których od lat słucham... wciąż na nowo i na nowo. takie jest moje zdanie. nin i tool to dwie najlepsze rzeczy jakie Ameryka dała światu (trzecią najlepszą rzeczą będzie zagłada )
no to piszcie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Dymitr
kroczę przez pustkowia
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wierzcie lub nie - Prosto z Nieba Płeć:
|
Wysłany: 29 Sty 2009 20:39:33 Temat postu: Re: tool |
|
jog napisał: | dla mnie sprawa z tool wygląda tak: chyba bóg sam we własnej osobie pisze im muzykę i teksty, bo inaczej nie mogę wyjaśnić ani zrozumieć tego co się dzieje od 3 albumów . |
Maynard "sold his soul to make a record...and You....bought...oneeee!!!"
jog napisał: | nin i tool to dwie najlepsze rzeczy jakie Ameryka dała światu (trzecią najlepszą rzeczą będzie zagłada )
|
ahahahaha...dobre...i zgadzam się w 100 %
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Neg
cichoszept
Dołączył: 17 Sty 2009
Posty: 80
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z nienacka Płeć:
|
Wysłany: 30 Sty 2009 02:43:23 Temat postu: Re: tool |
|
Dymitr napisał: |
jog napisał: | nin i tool to dwie najlepsze rzeczy jakie Ameryka dała światu (trzecią najlepszą rzeczą będzie zagłada )
|
ahahahaha...dobre...i zgadzam się w 100 %  |
hmmm tu bym sie klucil toola i nin owszem lubie ale bez rewelacji. Przynam przyjemnie sie slucha i maja mocne klipy. Co do tej Ameryki to powiedzialbym raczej ze Six Feet Under i Cannibal Corpse. :p
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
DarkMoonlight
jestem po piećdziesiątce
Dołączył: 11 Sty 2009
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Góry;) Płeć:
|
Wysłany: 30 Sty 2009 17:35:58 Temat postu: Re: tool |
|
Sorry, ale razi po oczach;) Noo Tool jest niesamowity, nie da się nawet opisać tych dźwięków Coś wspaniałego;)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Angie
też nie zależy mi na rangach
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 247
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Nałęczów Płeć:
|
Wysłany: 30 Sty 2009 18:20:54 Temat postu: Re: tool |
|
jog napisał: | nin i tool to dwie najlepsze rzeczy jakie Ameryka dała światu (trzecią najlepszą rzeczą będzie zagłada )
|
Nie do końca się z tym zgodzę, bo mimo że nie lubię Ameryki jako takiej to muszę przyznać ze trochę więcej dobrych rzeczy nam dała, na przykład Savatage
A co do Toola... Przykład zespołu, który bardzo lubię i szanuję, ale jakoś nigdy specjalnej fazy na nich nie miałam. Nie jest to muzyka, której mogłabym słuchać przez dłuższy czas non stop Ostatnie dwa albumy urzekły mnie oczywiscie najbardziej, chociaż ogólnie rzadko słucham. A "Schizm" z Lateralusa to dla mnie geniusz.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kaco321
cichoszept
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5 Skąd: Narol Płeć:
|
Wysłany: 30 Sty 2009 20:03:58 Temat postu: |
|
Ja Tool'a bardzo lubię, tak jak i A Perfect Circle. Moim ulubionym albumem jest Undertow, utwory to m.in. Bottom, Intolerance, Prison Sex, zresztą cały album jest zajebiaszczy. Drugim albumem, który bardzo lubię jest AEnima, a utwory to AEnima i Stinkfist.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pp3088
cichoszept
Dołączył: 12 Sty 2009
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Szczecin Płeć:
|
Wysłany: 31 Sty 2009 19:19:03 Temat postu: |
|
Jak słucham Toola, to czuję się idiotą. Nie rozumiem tej muzyki, ani takiej formy ekspresji. W ogóle nie darzę wielką estymą całego nurtu progresywnego w muzyce metalowej, nie czuję tam emocji, a zwykłe granie na pokaz:"Ja umiem zagrać solówke na 10 minut, jestem Bogiem gitary".
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jog
kroczę przez pustkowia
Dołączył: 09 Sty 2009
Posty: 220
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Veljika Poljska Płeć:
|
Wysłany: 31 Sty 2009 19:37:56 Temat postu: |
|
w toolu zabija mnie totalnie brak jakiejkolwiek konsekwencji w budowaniu utworów - wszystkie są skomplikowane i nie wynika to tylko z brzmienia poszczególnych tam rzeczy ale z samej budowy - z tego że nie ma żadnego schematu określającego budowę danej piosenki - wiecie - przykład: eulogy - do połowy schematyczna, potem przejście i nagle coś zupełnie innego niż to co przez pierwsze 3 minuty leciało - zwalnia, ucicha, potem mój ukochany motyw - wszystko gaśnie, zostaje wokal i perkusja, a dalej do samego końca wszystko zrobione w jeszcze innej koncepcji... no mistrzostwo można by pomyśleć że jest tam wbitych kilka utworów w tych kilka minut... trudno znaleźć jakiś utwór zbudowany w "tradycyjny" sposób...
po drugie - "smaczki" w każdej piosence da się coś takiego znaleźć... jakiś malutki motyw - coś niestandardowego - coś co zostało dogłębnie przemyślane i wpasowane w utwór - stanowi jego integralną część a jednocześnie od niego odbiega - nie wiem - przykłady: wokal na końcu jambi, perkusja po pierwszej partii tekstu w the grudge, bas w drugiej zwrotce the pot, wokalne przejście między zwrotką a refrenem w aenema (po wsłuchaniu ciężko określić gdzie kończy się zwrotka a zaczyna refren... coś boskiego)... w każdej piosence znajdę coś takiego. w niektórych jest ich masa - polecam rosetta stoned (współgranie perkusji i gitary przed tekstem "strapped down to my bed..." - usłyszałem to po 1.5 roku słuchania tego utworu!!!). najlepsze w nich jest to że mogą zostać nigdy nie wyłapane - ale są tam i warto słuchać np całej rosetta stoned dla wokalu na końcu "overwhelmed as one could be...". nie ma drugiego takiego zespołu.
nie ma.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jog
kroczę przez pustkowia
Dołączył: 09 Sty 2009
Posty: 220
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Veljika Poljska Płeć:
|
Wysłany: 31 Sty 2009 19:42:13 Temat postu: |
|
to znaczy nie chodzi mi tutaj o to że najlepszy, lepszy czy gorszy, bo to w sumie nie ważne czy coś jest lepsze czy gorsze skoro każde z nas ma swój na to pogląd  
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dymitr
kroczę przez pustkowia
Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wierzcie lub nie - Prosto z Nieba Płeć:
|
Wysłany: 01 Lut 2009 00:24:08 Temat postu: |
|
pp3088 napisał: | Jak słucham Toola, to czuję się idiotą. Nie rozumiem tej muzyki, ani takiej formy ekspresji. W ogóle nie darzę wielką estymą całego nurtu progresywnego w muzyce metalowej, nie czuję tam emocji, a zwykłe granie na pokaz:"Ja umiem zagrać solówke na 10 minut, jestem Bogiem gitary". |
Na pewno nie pomyliłeś kapel ??
Tool nie jest z progresywnego nurtu...to tzw. metal alternatywny, choć rzeczywiście miewa progresywne elementy. Tool bynajmniej nie ma wspólnego nic z graniem na pokaz..to nie są muzyczni autoonaniści typu vai, czy malmsteen.. nie będę długo tłumaczył...podam Ci utwór + tekst (mam nadzieje, że łapiesz angielski).. prosze przesłuchaj i powiedz mi gdzie tam nie ma emocji, a gdzie jest muzyczna "popisówka"
http://www.youtube.com/watch?v=z5BVSRMblBc
Rozumiem, że możesz nie chwytać jakiejś kapeli, bo to kwestia gustu, ale w tym wypadku, to się wręcz dziwie..bo band bezapelacyjnie wybitny...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jog
kroczę przez pustkowia
Dołączył: 09 Sty 2009
Posty: 220
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Veljika Poljska Płeć:
|
Wysłany: 01 Lut 2009 01:40:46 Temat postu: |
|
o właśnie. Dymitrze dobrze powiedziane! no można dodać do tego np zachowanie Maynarda na koncertach - potrafi sobie zejść za scenę i tam siedzieć cały koncert... no tak również cała oprawa (teledyski, koncerty...) a także chociażby premiera klipu do vicarious - pierwszego klipu promującego 10000 days odbyła się półtora roku po premierze albumu... wcześniej żadnych klipów, żadnych singli, nic. to wszystko ma nie wiele wspólnego z robieniem czegoś pod to aby się podobać. no i teksty... aenema faktycznie wygniotła... w życiu nie zapomnę tego tekstu a utworu tym bardziej - zwłaszcza słów na końcu "...try and read between the lines..."... ach!! mój ukochany tekst to rosetta stoned - to najlepszy tekst wszechczasów! po prostu w życiu nie widziałem tak dopracowanego technicznie tekstu - nigdzie czegoś takiego nie widziałem - cała historia opowiedziana tutaj jest niesamowita - no i sam sposób jej opowiedzenia... aż chce się dowiedzieć tego co się na końcu zdarza... polecam jeśli ktoś nie zna... ojo jooj
Gdy tool zakładano i w pierwszych latach jego istnienia, każdy z członków był już w jakiś sposób ukształtowany - nie mieli już 18 lat, Adam kręcił już filmy (i zdobył to i owo) Maynard coś tam projektował (wnętrza chyba) itd. wiecie nie było takiego wybuchu na początku i późniejszego opadania - wszystko od opiate ewoluuje aż do chwili obecnej. wszystko wygląda na przemyślane i ustawione - tool ewoluuje w stronę w którą chce ewoluować, a nie tam gdzie się warto pchać żeby być wysoko.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
pp3088
cichoszept
Dołączył: 12 Sty 2009
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Szczecin Płeć:
|
Wysłany: 01 Lut 2009 10:38:07 Temat postu: |
|
Nie uważam Toola za muzycznych onanizatorów, napomkniecie o nich było swojego rodzaju offtopem na skojarzenie ze słowem progresywny metal. Tool to alternatywny metal, ale swoje progresywne momenty w muzyce posiada jak na mój gust.
Nie mówię, że ta muzyka jest zła, nie odbieram jej szacunku, po prostu mi nie leży.
Kawałek Aenima nawet nawet, ale nie ruszyło mnie to : ) Niemniej jednak wole tysiąc razy bardziej od Dream Teather i innych podobnych(wyjątkowo PoS mogę posłuchać). Przez takie techniczne popisy muza wydaje mi się nieszczera : /
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez pp3088 dnia 01 Lut 2009 10:38:53, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jog
kroczę przez pustkowia
Dołączył: 09 Sty 2009
Posty: 220
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Veljika Poljska Płeć:
|
Wysłany: 01 Lut 2009 11:37:00 Temat postu: |
|
rozumiem ale ja tam nie widzę technicznych popisów... czymś innym są techniczne popisy, a czymś innym techniczne dopracowanie i skomplikowana budowa - nie wynikające wcale z jakichś popisów, moim zdaniem. chciałbym żeby każda płyta była tak dopracowana jak płyty toola - zawnętrznie, muzycznie, z całym zapleczem i wszystkim co album otacza
tzn nie twierdzę wcale że jeśli coś nie jest skomplikowane i idealne technicznie to jest do dupy. wiecie - uwielbiam np Eagles of death metal, gdzie na perkusji grywa Josh Homme (który na perkusji grać nie umie ) a wokalista nauczył się grać na gitarze 3 miesiące przed premierą 1 płyty a mimo to uważam że są boscy oł jea! choć z drugiej strony lubię też rozbudowaną muzykę w którą ktoś musiał włożyć 100 ton pracy...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
DarkMoonlight
jestem po piećdziesiątce
Dołączył: 11 Sty 2009
Posty: 62
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Góry;) Płeć:
|
Wysłany: 01 Lut 2009 11:47:28 Temat postu: |
|
Dokładnie, u Toola każdy dźwięk jest wyważony, przemyslany. To samo z wokalem... Wszystko jest zapięte na ostatni guzik, że tak powiem;) I to jest właśnie ich urok wg mnie;) Muzyka Toola wymaga od odbiorcy zaangażowania, pobudza szare komórki i dlatego nie jest dla wszystkich;)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jog
kroczę przez pustkowia
Dołączył: 09 Sty 2009
Posty: 220
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Veljika Poljska Płeć:
|
Wysłany: 01 Lut 2009 12:21:41 Temat postu: |
|
Maynard kiedyś chyba powiedział że tool to narzędzie do pobudzania do myślenia - porównał go z penisem był nawet art z kluczem francuskim i dwiema śrubami ułożonymi w falliczny kształt
a o dopracowaniu najlepiej świadczą właśnie te małe elementy wewnątrz piosenek - takie małe szczególiki. mmm przejście w eulogy ("you claimed all this time...") coś niezapomnianego - wszystkie te malutkie akcenty sprawiają że tool oprócz takiego dopracowania, nieschematycznej budowy i całej otoczki ma do zaoferowania coś więcej - taki strasznie nie standardowy motyw - różne techniczne i nie tylko bajery pochowane po całych albumach doprawdy czynią one poszczególne piosenki boskimi ach! ach! ach! nie wyobrażam sobie jak można było skonstruować chociażby taką eulogy - przypatrzcie się jej - całej jej budowie - wszystkim elementom na które się składa... temu jak są połączone. po prostu nie wiem... eh
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|